Miałam wrzucić jakieś rysunki,co nie? Zanim ja je zgram minie jeszcze 100 lat,ale przed końcem tygodnia BĘDĘ ROBIĆ WSZYSTKO żeby tylko się tutaj znalazły. Póki co zaprezentuję moje najświeższe 'dzieło'. Powstało dzisiaj,koło godziny 19 po kłótni z matką :/
~~
Znów nic Ci się nie podoba.
A ile mam jeszcze cierpieć,aż się Tobie przypodobam?
Ile mam płakać,błagać Boga,
Abyś mogła mnie docenić,abyś mogła mnie pokochać?
Ciągle coś nie tak,wciąż na mnie krzyczysz,
A ran przez ten krzyk nie będziesz w stanie zliczyć.
Lecz przyjdzie dzień,w którym ja zniknę.
A ja już teraz czuję,że milknę.
Zamykam się w sobie,
I już nic Ci nie powiem.
Niedługo mnie nie będzie,skończy się katorga,
A Ty już do nikogo nie wykrzyczysz 'Morda!'.
Zostaniesz sama,poczujesz to co ja,
Gdy ze łzami w oczach kładłam się spać.
~~
Banalne,wiem. Ale ważne że moje,ważne,że się w tym odnajduję..prawda?
A więc tak. Powstawanie w bólach rysunku Avril wrzucę już niedługo,może w sobotę,może w niedzielę,a może jak wyłuskam trochę czasu to już jutro?
No a przyszły tydzień zapowiada się całkiem fajnie .. ♥ ♥ ♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz